Dieta z Sylwia Szostak

Czesc i czolem!

IMG_2583

W poniedzialek skompletowalam moja ankiete, zdjecia sylwetki, zrobilam przelew -teraz czekam na diete i trening personalny od znanej i lubianej Sylwii Szostak. Jakies 3 lata temu po powrocie z USA na kilka miesiecy do Polski napisalam do jej meza Akopa z prosba o pomoc. Nigdy nie bylam puszysta ale zawsze te dodatkowe „5kg” sie znajdzie. Dieta byla bardzo dobrze rozpisana, przepisy na dania z odzywka bialkowa dla osoby, ktora w zyciu nie stosowala suplementow mega proste i o dziwo bardzo smaczne. Po miesiacu bycia na diecie robilam przepyszne ciasta z batatow, batoniki z daktylami i orzechami, nalesniki i co Tylko mozna sobie wymarzyc. Dieta sama w sobie nie jest droga, mozna calodzienny jadlospis znalezc w kazdej lodowce. Musialam tylko kupic kilka podstawowych rzeczy jak olej kokosowy, maslo klarowane, maki bezglutenowe, troche orzechow, suszonych owocow i oczywiscie suplementy. Spodziewam sie, ze dieta Sylwii bedzie bardzo podobna, jako ze Akop to jej maz i zarowno trener pewnie niektore rzeczy sie pokrywaja. Trening wykonywalam w 70%, a w miesiac schudlam 6kg 🙂 Pozniej lecial mi 1 kg na tydzien, wszyscy mowili mi, ze w zyciu nie wygladalam tak dobrze. Jak milo bylo to sluchac! Wrocilam do USA i ze wzgledu na milion przeprowadzek i brak czasu zaprzestalam i treningow, i diety.. A wiec znowu jestem troszke puszysta i czas wrocic na dobre tory. Na silownie od wrzesnia staram sie chodzic 3 razy w tygodniu, od jakis 2 tygodni wrocilam rowniez na basen i mimo tego, ze nie jem glutenu, przetworzonego zarcia ani nigdy nie mialam ochoty na slodkie to WAGA STOI W MIEJSCU.  A wlasciwie to moze przybralam kilka kilo.  Odzywki i suplement kupie podczas weekendu a od poniedzialku bede wrzucac kilka przepisow ( o ile uda mi sie zrobic cos dobrego) i postepy co miesiac. Mam nadzieje, ze moj slomiany zapal nie wezmie gory i posty na blogu zmotywuja mnie do pozostania na diecie. Nie! To nie jest dieta! To zmiana nawykow zywieniowych na lepsze. Dieta brzmi dla mnie jak jakas kara, a rozpiski od Szostakow byly bardzo smaczne. Jakies 8 lat temu bylam na diecie Dukana, wiec wiem co to dieta i bardzo dobrze wiem- co to efekt jo-jo.

 

W Nowym Jorku pogoda piekna, „Polska zlota jesien” za oknami po kilku dniach deszczu . Mysle, ze wybiore sie do Central Parku. Jest to moje ulubione miejsce na Manhattanie, magiczne, ciche, nie slychac zgielku ulic.. Moge sobie tam siedziec i rozmyslac nad tym co zrobic ze swoim zyciem, bo mimo duzej ilosc planow dalej jestem pogubiona, nie wiem nawet czy chce zostac w Nowym Jorku czy wrocic do Polski. Odlozyc pieniadze na kupno dzialki w gorach i wybudowac dom. Otworzyc wlasna firme.. ale jaka? I nigdy nie pracowac dla kogos, jako szczurek w wielkich korporacjach, gdzie robia Ci pranie mozgu, ze jak masz tytul dyrektora czy menagera to moze cos znaczysz, a tak naprade jestes drobnym pylkiem w ogromnej machinie nakrecanej przez WLASCICIELA tej oto machiny. A wiec ja chce byc teraz „wlascicielem”. Jeszcze tylko pomysl na ta „machine” musze znalezc. Kilka juz w sumie mam, biznes plan jest, uklad miedzy mna, wspolwlascielem  z Wenezueli oraz wspolwlascicielka z Wloch takze, tylko ten moj slomiany zapal.. ach..

 

Pozdrawiam z mojego nowego biura!

 

 

 

PS. Calkiem fajnie sie wypisuje moje bzdury TU, przynajmniej nie musze zawracac dupy moim znajomym w kolko o tym samym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s