Tydzien nr 1

Pierwszy tydzien zlecial, wiec jest mi duzo lzej. Najgorsze to te kilka pierwszych dni, gdzie walczylam mocno ze swoja silna wola zeby bron Boze nic nie podjesc. Nie kumam jak dziala moj mozg, jak nie jestem na diecie to moge nie jesc nic  przez caly dzien albo zjesc jeden posilek i sie tym nie przejmowac. Na diecie jem 4 spore posilki i dalej mysle o jedzeniu! Mam nadzieje, ze kiedys mi to przejdzie. Ponizej kilka moich posilkow z tygodnia nr 1, ktore sama sobie wymyslam. Podoba mi sie to, ze dostalam rozpiske ile powinnam jesc wegglowodanow, tluszczu i bialka w kazdym posilku i przykladowe produkty a wszystko konstruluje sobie sama- zalezy na co mam ochote i co mam w lodowce, badz co dostepne w najblizszym sklepie.

Powiedzcie mi, czy ta moja dieta taka tragiczna? Bo mi sie wydaje, ze calkiem spoko 😉

A co do kolejnych zakupow: wczoraj zamowilam odzywke do rzes RevitaLash Advanced (70$). Tubka ma wystarczec na 3 miesiace wiec zrobie zdjecie w pierszy dzien uzywania, po miesiacu, dwoch i trzech. Widzialam kilka zdjec przed i po na internecie i bylam zszokowana. Nie mam krotkich rzes ale jak sobie pomyslalam ze moge robic LashLift z henna co 6 tygodni i co noc smarowac serum i przestac sie malowac na codzien to az mi lzej na sercu 😉 Pozyjemy, zobaczymy.  A powiedzcie mi prosze jak to z Wami jest: ja kiedy widze te wszystkie zdjecia przed i po, niewazne czy to z roznych programow treningowych, diet, produktow kosmetycznych etc to na wszystko patrze z przymrozeniem oka, nie ufam im ale cos mnie korci zeby przetestowac na wlasnej skorze! No i mam, zamowilam. Ahh druga sprawa jest depilacja laserowa, mowie tu o prawdziwym laserze, nie depilacji IPL. Zakupilam serie 6 zabiegow na pachy, jestem juz po pierwszym i za 2 tyg ide na kolejny zabieg (powtarzam co 6tyg). Jestem BARDZO, BARDZO, BARDZO zadowolona- ale o tym, to juz w kolejnym poscie.

 

Buziaki, ide spac !

Reklamy

Pierwsza rozpiska!

Tak! Stało się! Dostałam rozpiskę diety i ćwiczeń. Opóźnienie mojego planu spowodowało brak dołączenia odpowiednich zdjęć z ankieta- ja wysłałam w legginsach i staniku a prośba jest o zdjęcie pokazujące ciało… ok, mało istotne. Rozpiskę dostałam wczoraj o godzinie 18 i o 19 poleciałam na siłownie zrobić trening na pierwszy dzień- nie powiem, ze było to łatwe i przyjemne.. później biegiem do galerii handlowej zakupić wszystkie suplementy (180$)pierwsze zakupy

i powiem Wam, ze w porównaniu z Akopem- połowa mniej suplementów! Jak dla mnie to mega bo mam wstręt do połykania tabletek. Dzisiaj rano wstałam i postanowiłam przygotować posiłki na cały dzień. W rozpisce mam ich 4, wiec na szybko zjadłam śniadanie, przygotowałam 3 boxy i zajęło mi to może w sumie 20 min. Nie jest złe jak dla kogoś kto nie lubi sterczeć w kuchni bądź tez prowadzi zabiegany tryb życia. Dzisiaj przed pójściem na siłownie zrobię sobie wszystkie pomiary, żeby dać wam znać jakie efekty po 8 tygodniach diety. Jako, ze są to moje pierwsze posiłki przygotowane z rozpiski, która mogę manewrować jak mi się tylko podoba nie wyglądają one zabójczo, aczkolwiek w smaku są bardzo dobre! Poniżej załączam zdjęcia i odezwę się po tygodniu!

Breakfast:

sniadanie jajka

Potreningowe pancakes:

nalesniki z jagodami2nalesniki z jagodami3

Dwa bardzo podobne box’y na pozniej:

Lunch1box1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Buziaki z wielkiego jabłka!

Lash lift i Black FRIDAY!

Jak wiecie 5 listopada napisałam do Sylwii Szostak z prośba o rozpiskę diety i treningu, jako ze zbierałam się do tego od ponad pół roku wypełniłam ankietę, która ona wysłała mi X czasu temu, zrobiłam przelew i wysłałam. Po tygodniu oczekiwania napisałam do niej na instagramie i okazało się, ze warunki są nieaktualne i muszę wszystko wypełnić raz jeszcze, kwota z 200 zł podskoczyła do 250 zl etc. Rozumiem, jestem gapa, wszystko moja wina. 12 listopada wypełniałam i wysłałam druga ankietę, dokonałam kolejnego przelewu 50 zł ( aby w sumie było 250) i wysłałam. Dzisiaj upłynęło 10 dni roboczych, rozpiski brak wiec zadzwoniłam do Sylwii i grzecznie zapytałam co i jak, poinformowała mnie, ze zobaczy co to się zadziało i jeszcze dzisiaj wyślę rozpiskę. U mnie godzina 22, dzwoniłam o 10 rano, w Polsce już 4 rano wiec minął kolejny dzień bez rozpiski. Nie poddaje się, bardzo lubię ja z instagrama, wiec jeszcze chwile poczekam. Nie ukrywam małego rozczarowania bo jestem gotowa do walki z tłuszczem a nie mam materiałów… no ale coz, raz ja dałam ciała, teraz Pani trener, zobaczymy jak to się zakończy.

Kilka pozytywnych (jak dla mnie ) niuansów ;

Poszłam na keratin lash lift i jestem bardzo zadowolona. Poniżej załączę wam zdjęcia przed i po. Rok temu przedłużałam rzęsy metoda 1:1, testowałam różne rodzaje, chciałam żeby wyglądały jak najbardziej naturalnie i abym nie musiała się malować. Jednak nierównomierne wypadanie rzęs i wyglądanie jak stara miotła mi nie odpowiadało wiec zrezygnowałam. Kwota w USA jest delikatnie niższa- z około 200$ za przedłużanie do 150$ za ‚laminowanie’. Oczywiście da się załatwić taniej i drożej. Mi Pani w salonie delikatnie podpowiedziała, ze w domu ma piękny pokój kosmetyczny i może mnie tam przyjmować za 100$, wiec czemu nie 😉

Zdjęcie przed:

img_2874.jpgimg_2870

Zdjęcie po:

img_2908img_2906img_2907

Druga sprawa jest BLACK FRIDAY! Na szaleństwo zakupowe w sklepach się nie wybrałam, nie lubię tłumów a to szaleństwo aby zapłacić kilka dolarów mniej nie jest w moim stylu ALE na zakupy internetowe namówisz mnie jak najbardziej. Wstałam dzisiaj o godzinie 8 rano, kompletnie nieświadoma dzisiejszych promocji otworzyłam gmaila i zostałam zasypana SPAMEM. Weszłam na instagrama i jedna z pierwszych stories jakie widziałam była Joanna Krupa polecająca zegarki Daniel’a Wellington’a, który zrobił wyprzedaż -50%! Dodatkowo na hasło JOANNAKRUPA dostałam kolejne -15%. Zegarki i ceny tej marki znam, mam kilka w swojej kolecji także kupiłam sobie jeden klasyczny zegarek i ‚zaoszczędziłam’ całe 150$! Moje ulubione hasło ‚zaoszczedzilam’- tak wiem, ze w rzeczywistości wydałam swoje pieniądze ale kiedy mój mózg przyjmuje taka informacje, mam wrażenie, ze mój portfel nie maleje :)))

DAPPER READING 34 SILVER

A do tego kupiłam tą bransoletę WATCH BAND DAPPER YORK 17 SILVER

Ze SPAMU wyłoniłam mail od ALDO z kolejna przecena -50% i zakupiłam buty i torebkę!

Oraz czarna torebkę:

Jeszcze mnie dobrze nie znacie ale już pewnie się domyślacie jaki jest mój ulubiony kolor!

Kolejny sklep który nawiedziłam i dostałam -30% to moja ulubiona ZARA.

Kupiłam spodnie które kupuje co roku bo nosi się je najwygodniej na świecie!

I coś w innym kolorze :

To tyle z moich łupów czarno-piątkowych 🙂

Życzę słodkich snów i do usłyszenia! Mam nadzieje, ze następny post będzie z relacjami z diety.

Dieta z Sylwia Szostak

Czesc i czolem!

IMG_2583

W poniedzialek skompletowalam moja ankiete, zdjecia sylwetki, zrobilam przelew -teraz czekam na diete i trening personalny od znanej i lubianej Sylwii Szostak. Jakies 3 lata temu po powrocie z USA na kilka miesiecy do Polski napisalam do jej meza Akopa z prosba o pomoc. Nigdy nie bylam puszysta ale zawsze te dodatkowe „5kg” sie znajdzie. Dieta byla bardzo dobrze rozpisana, przepisy na dania z odzywka bialkowa dla osoby, ktora w zyciu nie stosowala suplementow mega proste i o dziwo bardzo smaczne. Po miesiacu bycia na diecie robilam przepyszne ciasta z batatow, batoniki z daktylami i orzechami, nalesniki i co Tylko mozna sobie wymarzyc. Dieta sama w sobie nie jest droga, mozna calodzienny jadlospis znalezc w kazdej lodowce. Musialam tylko kupic kilka podstawowych rzeczy jak olej kokosowy, maslo klarowane, maki bezglutenowe, troche orzechow, suszonych owocow i oczywiscie suplementy. Spodziewam sie, ze dieta Sylwii bedzie bardzo podobna, jako ze Akop to jej maz i zarowno trener pewnie niektore rzeczy sie pokrywaja. Trening wykonywalam w 70%, a w miesiac schudlam 6kg 🙂 Pozniej lecial mi 1 kg na tydzien, wszyscy mowili mi, ze w zyciu nie wygladalam tak dobrze. Jak milo bylo to sluchac! Wrocilam do USA i ze wzgledu na milion przeprowadzek i brak czasu zaprzestalam i treningow, i diety.. A wiec znowu jestem troszke puszysta i czas wrocic na dobre tory. Na silownie od wrzesnia staram sie chodzic 3 razy w tygodniu, od jakis 2 tygodni wrocilam rowniez na basen i mimo tego, ze nie jem glutenu, przetworzonego zarcia ani nigdy nie mialam ochoty na slodkie to WAGA STOI W MIEJSCU.  A wlasciwie to moze przybralam kilka kilo.  Odzywki i suplement kupie podczas weekendu a od poniedzialku bede wrzucac kilka przepisow ( o ile uda mi sie zrobic cos dobrego) i postepy co miesiac. Mam nadzieje, ze moj slomiany zapal nie wezmie gory i posty na blogu zmotywuja mnie do pozostania na diecie. Nie! To nie jest dieta! To zmiana nawykow zywieniowych na lepsze. Dieta brzmi dla mnie jak jakas kara, a rozpiski od Szostakow byly bardzo smaczne. Jakies 8 lat temu bylam na diecie Dukana, wiec wiem co to dieta i bardzo dobrze wiem- co to efekt jo-jo.

 

W Nowym Jorku pogoda piekna, „Polska zlota jesien” za oknami po kilku dniach deszczu . Mysle, ze wybiore sie do Central Parku. Jest to moje ulubione miejsce na Manhattanie, magiczne, ciche, nie slychac zgielku ulic.. Moge sobie tam siedziec i rozmyslac nad tym co zrobic ze swoim zyciem, bo mimo duzej ilosc planow dalej jestem pogubiona, nie wiem nawet czy chce zostac w Nowym Jorku czy wrocic do Polski. Odlozyc pieniadze na kupno dzialki w gorach i wybudowac dom. Otworzyc wlasna firme.. ale jaka? I nigdy nie pracowac dla kogos, jako szczurek w wielkich korporacjach, gdzie robia Ci pranie mozgu, ze jak masz tytul dyrektora czy menagera to moze cos znaczysz, a tak naprade jestes drobnym pylkiem w ogromnej machinie nakrecanej przez WLASCICIELA tej oto machiny. A wiec ja chce byc teraz „wlascicielem”. Jeszcze tylko pomysl na ta „machine” musze znalezc. Kilka juz w sumie mam, biznes plan jest, uklad miedzy mna, wspolwlascielem  z Wenezueli oraz wspolwlascicielka z Wloch takze, tylko ten moj slomiany zapal.. ach..

 

Pozdrawiam z mojego nowego biura!

 

 

 

PS. Calkiem fajnie sie wypisuje moje bzdury TU, przynajmniej nie musze zawracac dupy moim znajomym w kolko o tym samym.

Od czegos trzeba zaczac..

 

A wiec ja zaczne od tego, ze kupilam dzis nowego MacBook’a Air 2018, a nie, przepraszam! Zaczne od tego, ze jeszcze nie odkrylam jak moge uzywac TU polskich znakow, wiec wybaczcie ktokolwiek przeczyta ten wpis. Wracajac do dzisiejszych zakupow, nieplanowanych a jednak udanych! Bylam poplywac troche na basenie i wracajac chcialam zatrzymac sie w BestBuy aby rzucic okiem na laptopy. W USA zbliza sie Black Friday, wiec i dobre przeceny beda. Po wejsciu do sklepu automatycznie skrecilam do dzialu akcesoriow kuchennych, bo mimo iz nie gotuje na codzien, to jak juz cos zrobie -„niebo w gebie!”. Doszlam do dzialu PC i zanim zdarzylam rzucic okiem na laptopy z oprogramowaniem Windows (bo taki mialam plan kupic..) moj chlopak zaciagnal mnie do dzialu Apple „bo cala rodzina (jego) ma Apple, to dlaczego Ty masz byc inna; Windows to gow*o; zobacz jaki ma swietny kolor” i zobaczylam pieknego rozowo-zlotego MacBook’a i z moich „Black Friday research” skonczylo sie na zakupie rozowego cacka.. Doszlam do wniosku, ze mam spory problem jezeli chodzi o zakupy.. A mianowicie nie potrafie powiedziec sobie „nie!”- bo przeciez pracowalam tak ciezko, zaoszczedzilam duza kwote ( cud nad Wisla, bo przy moich sklonnosciach do wydawania pieniedzy jestem w szoku, ze potrafie przelewac na konto oszczednosciowe) i kazda Polka pewnie tak ma, etc.

MacBook Air 2018:

-nowe opcje kolorystyczne, rose gold fantastycznie komponuje sie z moim iPhone 8plus w tym samym kolorze

-mega lekki w porownaniu ze straszym Mac’iem mojego chlopaka

-bateria trzyma bardzo dlugo przy moim uzytkowaniu (Facebook, Instagram, Youtube, programy do edytowania zdjec, Amazon, etc)

-swietny wyswietlacz, widac ogromna roznice miedzy tym a starszym modelem

-opcja blokady na odcisk palca bardzo mi sie podoba, w koncu moge wszystkich wcipskich lokatorow trzymac z daleka

Poki co bardzo polecam!

A moze tak po krotce o czym bedzie ten blog : o moim slomianym zapale do wszystkiego czego sie dotkne! Podziele ten blog na kilka kategori:

  • jak zdac egzamin stanowy i zostac wilkiem z Wallstreet w sprzedazy nieruchomosci w najbogatszym rejonie USA
  • podziele sie z wami z moja walka na silowni i dieta od popularnych trenerow personalnych mimo niedoczynnosci tarczycy, Hoshimoto i slodziaka- insulinoopornosci
  • przepisy kulinarne dla dbajacych o figure
  • moje codzienne marudzenie o tamtym i o niczym, o zyciu Polki w Nowym Jorku
  • wrzuce kilka perelek, ktore kupilam i szczerze polecam!
  • i pewnie znajde cos jeszcze 😉

 

Goodnight New York!